Michał Chwalik fotografia
Jestem sobą, a w tym: tatą, mężem, synem, fotografikiem, kierowcą, umysłem ścisłym, ignorantem.

Bawi mnie telewizja, Pan Gąbka i życie.

Czasem z premedytacją najpierw zrobię, potem pomyślę.

Łapię się na tym, że nie mam czasu dla siebie i nie wycieram glazury po prysznicu.

Dla mnie schab panierowany z frytkami i zestaw surówek, proszę.

Lubię aktywny wypoczynek, kręte drogi, ludzi; lubię podglądać i oceniać.

Nie lubię ironii, śledzika, lenistwa.

Moim niedoścignionym wzorem jest Jeff Ascough, Tomi Mäkinen.

Czekam na tańszą benzynę, pierwsze zagraniczne zlecenie na fotoreportaż.

W czasie wolnym od kiedy na świecie są Konrad i Małgosia – moje kochane dziecie – nie wiem co to czas wolny ;)

Fotografia to dla mnie połączenie zawodu i pasji, równoległa rzeczywistość, praca nad sobą,
niekończąca się nauka, satysfakcja, pole do popisu.