O mnie

Jestem sobą, a w tym: tatą, mężem, synem, fotografikiem, kierowcą, umysłem ścisłym, ignorantem.
Bawi mnie telewizja, Pan Gąbka i życie.
Czasem z premedytacją najpierw zrobię, potem pomyślę.
Łapię się na tym, że nie mam czasu dla siebie i nie wycieram glazury po prysznicu.
Dla mnie schab panierowany z frytkami i zestaw surówek, proszę.
Lubię aktywny wypoczynek, kręte drogi, ludzi; lubię podglądać i oceniać.
Nie lubię ironii, śledzika, lenistwa.
Moim niedoścignionym wzorem jest Jeff Ascough, Tomi Mäkinen.
Czekam na tańszą benzynę, pierwsze zagraniczne zlecenie na fotoreportaż.
W czasie wolnym od kiedy na świecie są Konrad i Małgosia – moje kochane dziecie – nie wiem co to czas wolny
Fotografia to dla mnie połączenie zawodu i pasji, równoległa rzeczywistość, praca nad sobą,
niekończąca się nauka, satysfakcja, pole do popisu.
Jeszcze nie komentowane.